Polecamy ciekawe spostrzeżenia sąsiadów 👇 A to tylko wierzchołek góry lodowej jeśli chodzi o naszą Naradę Urządzeniową...Przejrzeliśmy protokoły Narad Urządzeniowych z różnych RDLP i pojawia się bardzo ciekawy obraz. Te dokumenty nie różnią się tylko treścią. Różnią się… językiem. A język zdradza sposób myślenia o lesie. 📍 Chojnów / RDLP Warszawa Dominuje język proceduralny i administracyjny. Las jest przede wszystkim obiektem planowania, wydzieleniem, procesem urządzeniowym. Konflikty społeczne są raczej „obsługiwane proceduralnie”. 📍 Rudka, Waliły / RDLP Białystok Tu dużo mocniej obecny jest język przyrodniczy. Pojawiają się siedliska, wartości ekologiczne, realny opis konfliktów i stanowisk społecznych. Być może to efekt doświadczeń Puszczy Białowieskiej — miejsca, gdzie nie dało się już mówić wyłącznie językiem instrukcji i etatu cięć. 📍 Gdańsk / RDLP Gdańsk Najbardziej widoczny jest język „lasu metropolitalnego”. Mieszkańcy, rekreacja, funkcje społeczne, codzienne użytkowanie lasu przez aglomerację. Społeczność nie wygląda tu jak „petent procedury”, ale jak trwały uczestnik zarządzania przestrzenią. To bardzo interesujące, bo pokazuje coś więcej niż różnice regionalne. Pokazuje, że w Polsce ścierają się dziś co najmniej trzy różne modele myślenia o lesie: 🌲 las jako zasób gospodarczy, 🌿 las jako ekosystem, 🚶 las jako przestrzeń społeczna. Analiza języka dokumentów sugeruje, że wokół Chojnowa może kształtować się model silnie proceduralnej odpowiedzi na rosnącą presję społeczną dotyczącą lasów metropolitalnych. Innymi słowy: wokół Warszawy zamiast rozmowy o tym, czym las jest dziś dla ludzi i przyrody, odpowiedzią staje się zamykanie dyskusji w ramach procedur, kompetencji i formalnych granic procesu. Jedyny sposób, aby to zmienić to nieustanna presja społeczna. Jak w Gdańsku. Jak w rejonie Białegostoku. Możemy to zrobić razem - wyślij swoje uwagi do Planu Urządzenia Lasu dla Chojnowa, link w komentarzu #Lasy #LasyPaństwowe #LasyDoZmiany #Przyroda #ZmianyKlimatu